﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Kto gra na zwłokę?”> 
<author_1=”Józef Kowalczyk”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-11”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Ta skoordynowana gra dyplomacji amerykańskiej odbywa się przy jazgocie najniewymyślniejszych bredni i oszczerstw, rozsiewanych po całym świecie przez ośrodki propagandy amerykańskiej. Najbardziej ulubionym sloganem tej propagandy jest zarzucanie państwom demokratycznym, że dążą do przewlekania konferencji genewskiej, aby umożliwić wojskom ludowym w Indochinach osiągnięcie dalszych sukcesów. 
Jest faktem niezaprzeczonym, że walka narodowo-wyzwoleńcza, uskrzydlona zwycięstwem w Dien Bien Fu, czyni dalsze postępy. Obserwatorzy wojskowi zauważyli — podaje prasa amerykańska — że wojska ludowe zdołały już uruchomić czołgi, dopiero co zdobyte na wojskach francuskich. „Nie ma chwili do stracenia” — woła prasa amerykańska, wzywając nie do szybszego zawarcia pokoju, lecz do przyśpieszenia dostaw sprzętu wojennego dla wojsk okupujących deltę, „najbogatszy obszar Indochin”, jak pisze „New York Herald Tribune”.
Ale jakby szybko nie działali kolonizatorzy amerykańscy, rozszerzenie interwencji w Indochinach wymaga czasu. Gra na zwłokę w Genewie, przy jednoczesnym perfidnym oskarżaniu o to przedstawicieli państw demokratycznych na konferencji genewskiej, jest więc częścią składową spisku przeciw pokojowi.
Nie trzeba daleko szukać, aby w głosach prasy zachodniej znaleźć wymowne dowody posługiwania się kół agresywnych tą starą jak świat metodą. Komentując mianowanie gen. Ely'ego zamiast gen. Navarre`a głównodowodzącym wojsk interwencyjnych w Indochinach, pisał szwajcarski „Der Bund”, że w określonych kołach francuskich, które chciałyby „wytargować” zawieszenie broni, panuje pogląd, że „trzeba najpierw uzyskać sukces na polu bitwy, aby mieć w ręku nowe atuty, które by mogły wzmocnić pozycję Francji...” 
* 
Francuskie koła rządzące od wielu już ulegają amerykańskiej polityce, ale rezultaty tego są coraz gorsze dla interesów narodowych Francji. Słusznie pisze francuski uczony Bernard Lavergne w artykule omawiającym sytuację międzynarodową Francji, że Waszyngton celowo dąży do zaplątania Francji w długotrwałą wojnę indochińską, aby osłabić jej pozycje, a następnie podporządkować sobie cały półwysep przy pomocy utworzonych tam państewek marionetkowych.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
